Bielarus.net Навіны // Аналітыка // Курапаты
be pl en
Беларуская Салідарнасьць
Bielarus.net
Плятформа «Беларуская Салідарнасць»

Białoruś pod nierządem obcej polityki

Czerwcowe posiedzenie Sojmu Bialoruskego Frontu Narodowego “Adradzennie” i Partii Konserwatywno-Chrzescianskiej - BFN

Zianon Pazniak: “Drugi aspekt pytania polega na tym, że Rosja, dbając o pochłonięcie Białorusi, nie chce dopuścić dobrych stosunków między Białorusią i Polską. Ale wbrew wszystkim staraniom, stosunki białorusko-polskie są najlepsze w porównaniu z pozostałymi krajami sąsiednimi (chodzi przede wszystkim o stosunki handlowe i międzyludzkie). ”

12 czerwca w Mińsku odbyło się posiedzenie Sojmu Białoruskiego Frontu Narodowego „Adradżeńnie” i Partii Konserwatywno-Chrześciańskiej – BFN. Sojm wysłuchał wystąpienie Zianona Pazniaka, Przewodniczącego Białoruskiego Frontu Narodowego „Adradżeńnie” i Partii Konserwatywno-Chrześciańskiej – BFN, pod tytułem „Białoruś pod nierządem obcej polityki”:

„Wydarzenia ostatniego miesiąca na Białorusi nie wprowadzili istotnych zmian go polityki reżymu co do mających odbyć się w 2006 r. wyborów prezydenckich. Reżym robi stawkę na Kazulina (Kozulin). To potwierdza fakt osądzenia na prace przymusowe M. Statkiewicza (żeby on nie przeszkadzał reżymowi przez swoje ambicje). Jest możliwie, że to zostało uzgodnione nawet z Niemcami. Według wszelkiego prawdopodobieństwa reżym postara się w najbliższy czas wyrzucić niektórych ze „sprawdzonych działaczy” utworzonej przez Hansa Georga Wiecka „opozycji” na przymusowe prace, jak Statkiewicza, a wzamian wypuści nowych „działaczy”, którzy będą hałasować w pustym powietrze, a potem zaczną popierać Kazulina lub kogoś innego, kogo reżym wysunie na proscenium. Tymczasem ja widzę w wydarzeniach zeszłych miesięcy wylącznie technologję moskiewską.

Dobrą ilustracją do tego wniosku jest sztuczny skandal wokół Związku Polaków na Białorusi (ZPB). Utworzenie konfliktów międzynarodowych w krajach, gdzie Moskwa chce zakorzenić swoje interesy, było i pozostaje główną metodą taktyki rosyjskiego KGB. Najlepszą ilustracją tej polityki jest Kaukaz. (Wspomnijmy, co Kreml i Łubianka wyrabiali z Gruzją). Zatym – Azja Srodkowa. Na Białorusi Moskwa nic nie wskórała, chociaż używała u nas wszystkiego: od typowo rosyjskiego „biej żydów!” do podniecania poleszuków (przypomnijmy takiego Szeliahowicza) oraz podjudzania miast obwodowych przeciwko Mińsku (niby „Mińsk wszystko zabiera sobie”).

Wbrew temu, że ta polityka Moskwy skończyła się całkowitą klęską, Kreml nie odmówił się od swojej taktyki podjudzania ludzi i destabilizacji społeczeństwa. Dla Moskwy jest nadzwyczaj ważnym „wepchnąć” swojego niebespiecznego figuranta Łukaszenkę do jakiegoś konfliktu międzyetnicznego. Wtedy można łatwjej kierować takim satrapem, ten mechanizm jest oddawna odpracowany.

Drugi aspekt pytania polega na tym, że Rosja, dbając o pochłonięcie Białorusi, nie chce dopuścić dobrych stosunków między Białorusią i Polską. Ale wbrew wszystkim staraniom, stosunki białorusko-polskie są najlepsze w porównaniu z pozostałymi krajami sąsiednimi (chodzi przede wszystkim o stosunki handlowe i międzyludzkie).

Teraz dla Łukaszenki nastał krytyczny czas, żeby w każdy sposób utrzymaę się przy władze, przeprowadzić wybory 2006 roku na własną korzyść i nie dopuścić konsolidacji społecznej przeciwko jego reżymowi. W tych warunkach (my to widzimy) reżym brutalnie rozbija białoruskie siły narodowe i neutralizuje wszystkie, nawet potencyjnie antyreżymowe ugrupowania i osoby. Jest używana technologja „ślepej uliczki”, kiedy prowokują się bezsensowne działania, opozycyjna gadanina i niedorzeczność (w rodzaju absurdalnych „głodówek” we własnych mieszkaniach), żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od prawdziwej narodowej pracy na rzecz zmiany władzy i przygotowywania się do wydarzeń 2006 roku.

Teraz Łukaszenka zwłaszcza potrzebuje „nieprzyjaciół z Zachodu”, których propaganda reżymu przedstawiłaby jako czynnik destabilizacji społeczeństwa, jako skorumpowanych polityków i piątą kolumnę Brukseli, z którą Łukaszenka będzie walczył w „obronie” narodu białoruskiego. Reżym chciałby odwrócić uwagę społeczeństwa od kwestii władzy, od przyszłych wyborów, żeby za kurtyną hałasu i demagogii przygotowywać kolejne „eleganckie zwycieństwo” reżymu.

W tych warunkach reżymowi jest potrzebny niewielki religijny lib narodowy konflikt (żeby odwrucić uwagę od wyborów i nielegalnego udziału w nich Łukaszenki). Tymczasem Łukaszenka wprowadzałby porządek, karałby, godziłby, gadałby, łowiłby rybki w wodzie mętnej, uzyskiwałby punkty fory w roli gospodarza sytuacji.

Moskwa dobrze odczuła ten sztuację i ma zamiar wykorzystać ją we własną korzyść.

Tymczasem to jest banalna sytuacja i pasują do niej zwykłe metody KGB. Związek Polaków na Białorusi (ZPB) pod przywódstwem Tadeusza Gawina był przychilny do Białoruskiego Frontu Narodowego. Front popierał tą organizację. Ale agenturze udało się wyeleminować Gawina i postawić na czele ZPB inną osobę – Tadeusza Kruczkowskiego. T. Kruczkowski, kiedy został prezesem ZPB, odrazu oświadczył, że jego organizacja nie będzie popierała Białoruski Front Narodowy i opozycję, a będzie współpracowywała z władzami Łukaszenki w interesach polaków.

Te oświadczenia T. Kruczkowskiego zostałe opublikowane w Polsce w polskiej prasie, ale, jak nie dziwnie, nie stały się przedmiotem uwagi polityków i dziennikarzy. T. Kruszkowski regularnie przyjeżdżał do Polski, brał udział, naprzykład, w posiedzeniach Rady prezesów Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych, a w roku 2002 został wybrany na członka Prezydium Rady Polonii Swiata, brał udział w posiedzeniach Polonijnej Rady Konsultacyjnej w Senacie Polski i w roku 2002 został nawet wybrany na sekretarza tej Rady.

W marcu b.r. odbył się kolejny zjazd ZPB, na którym nieoczekiwanie dla Kruczkowskiego i jego opiekunów został wybrany na prezesa nie on, a inna osoba. Kruczkowski i jego ludzie podali w wątpliwość legalność tego zjazdu. Ministerstwo sprawiedliwości Łukaszenki nie uznało legalności tego zjazdu i nowe kierownictwo ZPB z przyczyny „łamania przepisów Statutu” oraz zażądało przeprowadzić nowy zjazd.

Rozpoczął się skandal, który jest rozpalany z obydwóch stron. Reżym Łukaszenki i agentura moskiewska chcą nadać temu konflikowi narodowy charakter, używają odpowiednie słowa, nalepki i terminologję, pokazywają w telewizji fałszywe filmy, oskarżając ZPB razem z dyplomacją polską o działalność wywrotową, dążą do utworzenia z części naszych współobywateli jakoby piątej kolumny „antybiałoruskiej”. Kto się zajmuje tym wszystkim oskarżaniem? Zajmują się tym niszyciele wszystkiego białoruskiego, łukaszyści, białorusożercy i klientela reżymu.

Jednym słowem, skandal rozdmuchiwa sią według wszystkich metod technologicznych moskiewskich prowokatorów.

Najdziwniejszym w tym jest, że wiele osób w polityce polskiej nie rozumie sztucznej istoty konfliktu i koncepcji projektujących go prowokatorów moskiewskich. Te osoby mówią nieodpowiednie słowa i propozycje, które mogą tylko zostrzyć skandal w kierunku, potrzebnym Moskwie i Łukaszence.

Tymczasem dyplomacja moskiewska odrazu zaczęła działać. Rosja zaczęła udawać najlepszego przyjaciela Polski. Rosyjski ministr spraw zagranicznych Sergej Lawrow odrazu spotkał się w cztery oczy z ministrem spraw zagranicznych Polski, po czym polski ministr oświadczył, że „Moskwa chce poprawy stosunków z Polską” (Rzeczpospolita, — 2005, 11-12 czerwca), że on nie może odkryć szczegułów tej rozmowy i t.d.

Jak nam to wszystko jest wiadomo z historii! Istota historii polega jednak na tym, że nikt nie uczy się z doświadczenia historycznego.

Jeśliby Moskwie udało się naprawdę rozkręcić ten skandal według jej scenariuszu do szczebla konfliktu narodowego, to ucierpieliby Polska, Białoruś oraz białoruski ruch narodowo-demokratyczny; wygraliby Łukaszenka i Moskwa. Ale trzeba zrozumieć, że ta awantura moskiewsko-łukaszenkowska w gruncie rzeczy nie może mieć prawdziwego charakteru społecznego, bo brak jest podstaw dla konfliktu narodowego. Ten konflikt nie istnieje nawet w myśliach ludzi. Ale hałas propagandowy robi swoją szkodliwą sprawę, bo męci ludziom w głowach, odciąga od prawdziwego działania na rzecz odrodzenia demokratycznej Białorusi oraz od walki przeciwko reżymowi, kieruje do ślepej uliczki, prowokuje nieufność między ludzmi. Na tym polega szkoda prowokacyjnej kampanii i zbrodniczy charakter polityki reżymu Łukaszenki.

Jak widzimy, w tym skandale dużo rzeczy nie stosuje się z logiką jak ze strony Łukaszenki i Moskwy, tak i z polskiej strony. Widocznym jednak jest, że niektórzy politycy polscy poddają się na prowokację Łukaszenki, a Moskwa tymczasem nabiera punkty fory. Bo Łukaszenka, mając swój interes, też wstąpił do obcej gry. Jeśli Moskwie się uda ostatecznie zepsuć stosónki Białorusi z Polską, to jeszcze mocniej przywiąże reżym Łukaszenki do Rosji i wzmocni wpływy Moskwy na Białoruś. Czy rozumieją na zachód od Bóga, że oni przegrawają z Moskwą? Ciężko to powiedzieć. Szczegulnie, jeśli politycy kierują się emocjami narodowymi. I chociaż burza w szklance wody nigdy nie stanie się potopem, ale czas, zmarnowany na puste sprawy, może stać się fatalnym argumentem w sprawie dalszego istnienia promoskiewskiej dyktatury na Białorusi.

Jak nam postawić się do tego skandalu? Po pierwsze, nam nie trzeba mieszać się do niego. On kiepsko pachnie i jest przepełniony przez emocje. My powinniśmy tłumaczyć ludziom istotę prowokacji i wzywać do pracy na rzecz odrodzenia Białorusi oraz zmiany dyktatury na demokrację”.

Na Sojmie zostałe przedyskutowane również kwestje przygotowywania się do wyborów prezydenckich w 2006 roku, na których Front i Partia wystąpią z białoruską alternatywą i białoruskim kandydatem Zianonem Pazniakiem i nie dopuszczą nielegalnego udziału w wyborach Łukaszenki.

Komisja informacyjna Białoruskiego Frontu Narodowego „Adaradżeńnie” i Partii Konserwatywno-Chrześciańskiej – BFN
12 czerwca 2005 r. Mińsk

14/6/2005 › Polski


Навіны
Аналітыка
Актуаліі
Курапаты
Фотаархіў
Беларускія Ведамасьці
Змаганьне за Беларусь
Старонкі гісторыі
Цікавая літаратура

Пошук:




Каляндар:

Чэрвень 2005
П А С Ч П С Н
« Тра   Ліп »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Ідзі і глядзі:

НАРОДНАЯ ПРАГРАМА «ВОЛЬНАЯ БЕЛАРУСЬ»

С. Навумчык. «Сем гадоў Адраджэньня, альбо фрагмэнты найноўшай беларускай гісторыі (1988-1995)»

З. Пазьняк. «Прамаскоўскі рэжым»

Зянон. Паэма «Вялікае Княства»

З. Пазьняк. «Развагі пра беларускія справы»

Курапаты  — беларуская сьвятыня

Збор фактаў расейскага тэрору супраць беларусаў

З. Пазьняк. «Беларуска-расейская вайна»

«Новае Стагоддзе» (PDF)

«Гутаркі з Антонам Шукелойцем» (PDF)

Парсіваль

RSS


Беларуская Салідарнасьць:

ПЛЯТФОРМА НАРОДНАГА ЯДНАНЬНЯ.

1. Беларуская Салідарнасьць гэта ёсьць плятформа Беларускага Адраджэньня, форма ідэйнай лучнасьці паміж беларусамі і пазыцыя змаганьня з акупацыйным антыбеларускім рэжымам. Яе дэклярацыя салідарнасьці простая і надзейная, па прынцыпу Каліноўскага:
— Каго любіш?
— Люблю Беларусь.
— Дык узаемна.

2. Зьместам беларускага яднаньня ёсьць Беларуская нацыянальная дзяржава. Сымвалам Беларускай дзяржавы ёсьць нацыянальны Бел-Чырвона-Белы Сьцяг і гэрб Пагоня.

3. Беларуская Салідарнасьць стаіць за праўду Беларускага Адраджэньня, якое кажа: «Не правы чалавека — галоўнае для беларусаў, а незалежнасьць і свабода, бо не бывае „правоў чалавека“ пад акупацыяй». Трэба змагацца за свабоду і вызваленьне Беларусі, а не прасіць «правоў» у рэжыма і акупантаў. Акупанты правоў не даюць. Яны пакідаюць нам «права» быць рабочым матэрыялам дзеля іхных імпэрскіх інтарэсаў.

4. Беларуская Салідарнасьць сцьвярджае і абараняе дэмакратычныя каштоўнасьці народнага агульнанацыянальнага кшталту, якія мусяць шанаваць і бараніць усе беларусы перад небясьпекай агрэсіўнай пагрозы з Расеі і перад палітыкай антынацыянальнага рэжыму Лукашэнкі на Беларусі.

5. Беларуская Салідарнасьць мацуе грунт, кірунак дзеяньняў і ідэі беларускага змаганьня ў абарону беларускай незалежнасьці, мовы, культуры, беларускай нацыянальнай уласнасьці, маёмасьці і беларускай дзяржаўнай сістэмы дэмакратычнага існаваньня нацыі.

6. Усіх беларусаў як нацыю злучае і яднае беларуская мова, беларуская гісторыя, беларуская зямля, беларуская культура, беларуская дзяржава і ўся беларуская супольнасьць людзей — Беларускі Народ.

7. Усе беларусы, незалежна ад сьветапогляду і палітычных кірункаў, яднаюцца дзеля абароны беларускіх каштоўнасьцяў, беларускіх сымвалаў і беларускіх нацыянальных інтарэсаў.

8. Формы дзейнасьці Беларускай Салідарнасьці могуць быць рознымі, але заўсёды павінна ўлічвацца антыбеларуская палітыка прамаскоўскага рэжыму на Беларусі і пагроза нашаму нацыянальнаму, культурнаму і дзяржаўнаму існаваньню. Таму ва ўсіх справах — Беларусь перад усім. Трэба шанаваць усё беларускае. Шанаваць беларускую дзяржаўнасьць. Шанаваць беларускую мову і беларускі народ. Шанаваць беларускую зямлю і беларускую культуру. Шанаваць здабытак народнай працы. Беларус беларуса мусіць бараніць перад небясьпекай. Беларус беларусу мусіць дапамагаць. Беларус беларуса павінен падтрымліваць паўсюдна на Беларусі і ва ўсім сьвеце.


Сябры й партнэры:

Кансэрватыўна-Хрысьціянская Партыя - БНФ


Беларуская Салідарнасьць // 2000—2024